Strona DEMO Strona DEMO Strona DEMO
Aktualności » Aktualności

Aktualności

27.02. 2013

Szkolenie w Godnowej


Po wzięciu udziału w trzech edycjach szkoleń z Panią Morsztyn w Pławnie, zwróciliśmy się z prośbą o możliwość ściślejszej współpracy ze Stajnią Morsztyn. Od września 2012 roku nasza zawodniczka i instruktorka wyjeżdża tam na dwutygodniowe sesje w charakterze berajterki i ucznia. Wkrótce za nią trafił tam Babilon, podstawowy koń Haliny.

Wyjazd ten początkowo miał służyć podniesieniu kwalifikacji jeździeckich naszej zawodniczki, ale w trakcie współpracy okazało się, że jest to coś znacznie więcej niż treningi z Małgorzatą Morsztyn. To okazja by podpatrzeć organizację pracy w stajni, która naszym zdaniem może służyć za wzór stajni pensjonatowej, gdzie potrzeby konia są zawsze na pierwszym miejscu. Jest to także możliwość zapoznania się z innym systemem żywienia koni oraz  okazja by obserwować pracę naturalnego podkuwacza koni. Podpatrzone przy okazji tych wyjazdów rozwiązania, staramy się konsekwentnie wprowadzać w naszej stajni.

W podejściu przekazywanym nam przez Panią Morsztyn najważniejsza jest obopólna korzyść płynąca z jazdy. Jazda ma być przyjemnością dla jeźdźca oraz konia. Koń nie stanowi środka transportu, ani przedmiotu rozrywki, ale jest pełnoprawnym towarzyszem oraz istotą za którą przyjmujemy odpowiedzialność. W duchu tej odpowiedzialności jeździec musi być jednostką niesamowicie świadomą tego co robi, oraz bogatą we wszelką możliwą wiedzę. Nasza wiedza nie może kończyć się na umiejętności jazdy konnej, ale powinniśmy znać teorie różnych szkół jazdy, zaznajomić się z anatomią konia, weterynarią, teorią żywienia i odchowu aż po biomechanikę ruchu koni.

Powyżej prezentujemy Państwu film z jednego z treningów w Stajni Morsztyn.

Wielu trenerów powtarza, praca z koniem zaczyna się od boksu. Znaczy to, że będąc z koniem, cokolwiek robimy, nieustannie z nim pracujemy. Tak samo wygląda praca w Godnowej, w związku z czym zaobserwowałem wiele sesji gdzie Pani Dorota, berajterka Stajni Morsztyn, pokazywała Halinie jak można poprawić pracę z ziemi, zarówno na lonży, jak i samo prowadzenie, i oporządzanie konia.

Jeśli chodzi o samą jazdę konną, to najlepiej treść treningów Pani Małgorzaty oddaje analogia przyrównująca jazdę na koniu do tańca, gdzie partnerzy są sobie równi i wspólnie odnajdując właściwy rytm, i w rozluźnieniu, tworzą jedną całość. W tańcu zwracamy uwagę na lekkość z jaką para tańczy, ich prawidłowy rytm, współpracę. To samo powinno tyczyć się naszej jazdy na koniu. Ta argumentacja przemawia do nas bardzo mocno.

W cykl wyjazdów i treningów w Stajni Morsztyn znakomicie wpisało się seminarium z Dr Heuschmannem, na które wybraliśmy się w lutym do Poznania. Przybliżone tam zagadnienia odsłaniają nam w pewnym stopniu tajniki anatomii oraz biomechaniki ruchu. Jest to podbudowa teoretyczna praktyki, która przybliżana nam jest w Godnowej.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z postępów jakie czyni zarówno koń jak i zawodniczka. Przez ten czas pracowali nad prawidłowym rytmem i rozluźnieniem konia, co przyczyniło się również do poprawy jakości chodów. Najwięcej zauważyć można co prawda z siodła, ale od razu widać, że koń zdecydowanie lepiej reaguje na pomoce, przez co jest lekki w prowadzeniu. Dzięki lepszej reakcji konia na pomoce, zauważalna jest zmiana w pracy jeźdźca, który jest spokojniejszy i widać niezależność pomocy. Dyskretne stosowanie pomocy to jeden z nadrzędnych celów prawidłowej pracy z koniem. Praca tym systemem jest bardzo wymagająca, ale mamy wrażenie że koń nieustannie robi trwałe postępy.

Współpraca w dotychczasowym kształcie potrwa do marca tego roku i jesteśmy przekonani, że przyniesie znakomite rezultaty, które pomogą nam podnieść poziom naszych umiejętności, umiejętności naszych koni oraz instruktorów i jeźdźców. Z ogromnym zapałem będziemy kontynuowali współpracę z Panią Morsztyn.